Kraków znów przyciąga architektów jak magnes! Tym razem stawką są nie tylko prestiż i sława, ale i porządne wsparcie portfela. Na tapet wjeżdżają bowiem dwa konkursy na koncepcje mieszkaniowe – jeden przy ul. Wielickiej, drugi – przy ul. Dekerta. Na zwycięzców czekają nie tylko nagrody finansowe, ale też realna szansa na to, że ich projekty zamienią się w zupełnie nowe krakowskie adresy.
Mieszkać (nie)każdy może…
Czy domy można wymyślać na nowo? W Krakowie – absolutnie! Pierwszy konkurs dotyczy projektu budynku wielorodzinnego przy Wielickiej. Chodzi tu nie tylko o efektowne bryły, ale i praktyczne zagospodarowanie terenu. Drugi konkurs rozgrywa się na Dekerta – tu zadaniem architektów jest nieco więcej: cały zespół budynków mieszkalnych wielorodzinnych, a na dokładkę ogólnodostępny park kieszonkowy!
Nie każdy, kto startuje, projektuje…
Obie rywalizacje mają formułę ograniczoną, jednoetapową i realizacyjną. Brzmi poważnie – i słusznie: najpierw trzeba złożyć wniosek o udział, a tylko spełniający regulaminowe warunki zostaną dopuszczeni do przedstawienia swoich (genialnych, miejmy nadzieję) pomysłów. Cały proces przebiega anonimowo – żadnego ściągania i podpowiadania!
O co walczą architekci?
- I nagroda: 60 tys. zł i szansa na negocjację dalszych prac projektowych
- II nagroda: 45 tys. zł
- Dwa wyróżnienia: po 15 tys. zł
Jeśli więc czujesz w sobie duszę projektanta albo znasz kogoś, kto śni po nocach o urbanistyce, to czas zainteresować się tematem. Jury zamierza porównać różnorodne pomysły, żeby wybrać te najlepiej dopasowane do lokalnych realiów i potrzeb przyszłych mieszkańców. Jest o co walczyć, bo zwycięski projekt może na stałe wpisać się w pejzaż Krakowa.
Prawdopodobne skutki uboczne
Krakowianom pozostaje teraz czekać, czym zaskoczą architekci. Nowoczesne osiedla, zielone parki i – miejmy nadzieję – przestrzenie, do których nie tylko piesi, ale i rowerzyści będą wracać z uśmiechem. Także: do roboty, projektanci! Czy kolejny „must-see” Krakowa rodzi się właśnie na naszych oczach?
