Skip to main content

Kraków inwestuje w przyszłość, która już za chwilę wybrzmi pełnym fortissimo. Centrum Muzyki nabiera realnych kształtów i wchodzi w końcowy etap realizacji – to nie tylko kolejny adres na mapie miasta, ale projekt, na który czekała cała scena muzyczna i, powiedzmy to otwarcie, każdy, kto nosi w sobie nutę kulturalnej ciekawości.

Muzyka na ponad 13 tysięcy metrów

Podczas niedawnej wizyty prezydent Stanisław Kracik osobiście sprawdził, jak idą roboty. Skalą inwestycji trudno się nie zachwycić: ponad 13 000 m² powierzchni użytkowej, pięć sal o różnych funkcjach, a główna sala koncertowa pomieści dokładnie 1047 osób. Do tego kameralniejsze przestrzenie na 50–300 miejsc, z przeznaczeniem na wydarzenia, próby czy nagrania. Codzienna praca orkiestr miejskich takich jak Capella Cracoviensis czy Sinfonietta Cracovia będzie tu mieć swoje backstage’owe miejsce.

To wszystko sprawia, że mówimy nie tylko o koncertach i galach na czerwonym dywanie, ale też o codzienności – miejscu edukacji muzycznej, społecznych inicjatyw, otwartych przestrzeni i… spotkań przy zieleni.

Finisz: vibe nowoczesności na każdym metrze

Na placu budowy prace idą jak w dobrym tempie allegro: ekipy montują podłogi, ściany, sufity akustyczne, przeszklone wnętrza. W sali koncertowej oraz auli kończy się mechanika sceniczna, nagłośnienie, światło i multimedia – czyli cała scenotechnika na miarę XXI wieku. W tej konfiguracji nie zabraknie też instalacji: wentylacji, klimatyzacji, ogrzewania, wodno-kanalizacyjnej oraz topowego systemu BMS do zarządzania wszystkimi technicznymi aspektami obiektu.

Część z Was pyta o teren wokół – tak, tam też dzieje się sporo. To nie tylko bruk czy układ komunikacyjny; podczas wizyty duży nacisk położono na powiązanie inwestycji z przebudową ul. Piastowskiej i funkcjonowanie parkingu wielopoziomowego. Ciekawostką jest zachowany relikt fortu, który przeszedł zabezpieczenia oraz lifting elewacji – pełna rewitalizacja tego fragmentu to rzecz, którą warto będzie zobaczyć na własne oczy.

Testy, odbiory, akustyka – i start

Przed zespołem zarządzającym końcówka maratonu: harmonogram przewiduje testy techniczne, odbiory, strojenie akustyczne i rozruch – co sprawi, że finał już naprawdę blisko. Wtedy przestrzeń otworzy się na muzyków, edukatorów, miejskich melomanów i tych, którzy dopiero chcą znaleźć swoje miejsce na scenie.

Dla mnie to miejsce, które na stałe wpisze się w życiorys tej części miasta. Coś więcej niż imponująca architektura – to zaproszenie do wspólnego przeżywania muzyki w codzienności. Warto śledzić postępy i planować swoją pierwszą wizytę. Kraków doczekał się miejsca, które gra na potencjał i współczesność – lepiej już nie brzmieć!