Entuzjazm, głośne okrzyki dzieci, sportowa pasja na wagę złota. MOS „Wschód” to miejsce, gdzie każdego dnia tętni życie setek młodych i starszych krakowian. To tutaj rodzą się przyszli mistrzowie olimpijscy, zawiązują się przyjaźnie, a tradycje lokalnego sportu są pielęgnowane jak najcenniejszy skarb. Jednak nawet tak niestrudzonej drużynie przychodzi się zmierzyć z przeszkodami większymi niż mocna drużyna rywali – dziś mowa o braku własnej hali sportowej.
Mimo olbrzymiej skali działań, setek codziennie angażowanych uczestników i blisko 1800 medali wręczanych każdego roku w 15 dyscyplinach sportowych, MOS „Wschód” nie posiada własnego obiektu. Ośrodek musi wynajmować hale od innych szkół i jednostek, co obciąża budżet kosztami sięgającymi kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. A wszystko to przy różnorodnej ofercie, od sportowych zmagań, przez zajęcia taneczne dla najmłodszych, aż po integrujące seniorów potańcówki. To prawdziwy społeczny maraton!
Ekologiczne ambicje, techniczne wyzwania
Przed MOS „Wschód” stoi wielka wizja, czyli budowa nowoczesnej pasywnej hali sektorowej na terenie za stadionem lekkoatletycznym. To nie tylko zwykła sala gimnastyczna:
- Trzysektorowa sala z trybunami – gwarancja emocji zarówno dla sportowców, jak i kibiców
- Schronisko młodzieżowe – źródło finansowania w formie wynajmu na obozy sportowe
- Podziemny parking, który w awaryjnej sytuacji zamieni się w schron dla mieszkańców Nowej Huty
- Nowoczesne technologie: fotowoltaika, odzysk ciepła z wody pod prysznicami, „zielone dachy”
Radni nie kryli ciekawości i zadawali pytania, które przemknęły przez salę jak szybka kontra na boisku. Włodzimierz Pietrus wypytywał o los drzew. Odpowiedź, która wywołała poruszenie, potwierdziła, że wycięte miałyby być tylko nieliczne stare drzewa pod samą halą, natomiast większość została obroniona przez konserwatora zabytków. Kolejny temat? Wysokość hali – planowane 14 metrów i cztery kondygnacje naziemne w części biurowo-noclegowej. Koszty? Tu już robi się naprawdę poważnie. 30 milionów złotych przy standardowej technologii, a nawet o 20% więcej przy pasywnej. Schron podziemny? Finansowanie możliwe ze środków rządowych.
System, który hamuje rozwój
Wielki projekt, duży zapał, a przeszkody? Biurokracja i przestarzałe przepisy. Obecny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego skutecznie blokuje budowę tak dużego obiektu – wymaga zbyt wysokiego wskaźnika powierzchni biologicznie czynnej. Przy sztucznych boiskach to po prostu niewykonalne. Radni zaproponowali więc odważny krok. Czas na zmiany systemowe i przegląd wszystkich krakowskich obiektów sportowych wymagających korekt w planach. Tylko tak szkoły i ośrodki sportowe będą mogły wejść w XXI wiek bez podcinania skrzydeł przez przewlekłe procedury.
MOS „Wschód” udowadnia, jak wiele można osiągnąć z pasją. Ale dziś walka toczy się nie tylko na bieżni i parkiecie, lecz przede wszystkim o to, by młodzi i starsi krakowianie mogli świętować kolejne sukcesy pod własnym dachem. Czy miasto i radni dołączą do tej drużyny? Czas na decyzje!



