Czy kawałek kolorowego materiału może zmienić dzień dziecka spędzającego czas w szpitalu? Okazuje się, że tak i to dosłownie! Za tą ideą od lat stoi ogólnopolska akcja „Uszyj Jasia”, a już 27 czerwca przeniesie ona swój pozytywny klimat na Rybitwy i Złocień.
Piknik z misją. Wsparcie dla dzieci i integracja mieszkańców
W czwartek, 27 czerwca, w godzinach 11.00–18.30 teren przy parafii bł. ks. Jerzego Popiełuszki (ul. Agatowa 39) zamieni się w kreatywną przestrzeń dzielenia się dobrem. Będzie to okazja do wzięcia udziału w Wielkim Pikniku Charytatywnym „Uszyj Jasia – Rybitwy wspierają Złocień”.
To nie tylko szycie, ale też budowanie sąsiedzkich mostów. Lokalni mieszkańcy i przedsiębiorcy z Rybitw, Złocienia, Płaszowa, Bieżanowa i okolic coraz częściej łączą siły we wspólnych, integracyjnych projektach.
Szycie poduszek. Praktycznie dla każdego
Najważniejsza część pikniku to wspólne szycie poszewek na poduszki dla dzieci hospitalizowanych w dwóch krakowskich szpitalach: Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym im. św. Ludwika oraz Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Żeromskiego. Organizatorzy – Klaster Rybitwy i Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości wraz z inicjatywą „Uszyj Jasia” – przygotowali aż 40 stanowisk z maszynami do szycia, materiałami i wsparciem instruktorów. Doświadczenie krawieckie nie jest potrzebne – każdy może spróbować swoich sił pod opieką wolontariuszy.
Nie tylko szycie. Rodzinna atmosfera i edukacja
- Dmuchańce i konkursy dla najmłodszych
- Gry edukacyjne w ramach „Miasta Dzielnic”
- Pokazy strażackie, w tym prezentacja robota gaśniczego i mobilnego laboratorium
- Szkolenia z pierwszej pomocy prowadzone przez OSP w Bieżanowie
To wydarzenie to nie tylko realna pomoc, lecz także lekcja empatii i współdziałania, której efekty (zarówno dla dzieci, jak i samych uczestników) mogą na długo pozostać w pamięci. Piknik pokazuje, że nawet najsilniejsze różnice między dzielnicami czy pokoleniami można przełamać wspólną, radosną aktywnością.
Akcja „Uszyj Jasia” od 2013 roku przypomina, że magia tkwi w drobnych gestach. Kolorowa poszewka to nieoczywisty, ale skuteczny sposób na przemycenie do szpitalnych sal odrobiny czułości i nadziei.



