Jest coś urzekającego w wodzie – szczególnie tej, która powraca po długiej nieobecności, niosąc ze sobą obietnicę harmonii oraz nową energię. Krakowski Rynek Główny, który przez lata musiał zadowolić się fontanną skazaną na walkę z miejskimi gołębiami i problemami czystości, stoi dziś u progu symbolicznej zmiany. To, co pragniemy dla miasta, musi być nie tylko piękne, ale i głębokie – kulturotwórcze. I właśnie takie wyzwanie postawiono przed projektantami nowej fontanny.
Spośród 28 zgłoszonych projektów sąd konkursowy wyłonił trzy najlepsze propozycje. Pierwsze miejsce przypadło Michałowi Gdakowi, drugie zespołowi DDL Architekci (Mateusz Dudek, Aleksandra Dzienniak, Marek Dunikowski, Szymon Misiak, Agnieszka Święs), a trzecia nagroda trafiła do Dominika Przygodzkiego. Inspiracją stała się dla nich pradawna tkanka miasta – sieć rzek i potoków, które od wieków rzeźbią krakowską tożsamość.
Jury podkreśliło szczególne walory zwycięskiego projektu – nie tyle dla jego wyglądu, co głębi refleksji i delikatności w oswajaniu przestrzeni. Metalowa rzeźba, przez którą płynie woda, przynosi nieoczywiste połączenie sztuki i funkcji użytkowej. Dźwięk strumienia ma być subtelny i kojący, a przyjęte rozwiązania nawiązują do dzieł prof. Wiktora Zina, uzupełniając je o świeże pomysły. To nie tylko ozdoba, ale zaproszenie do zatrzymania się, wsłuchania w siebie i miejski krajobraz.
Nie bez znaczenia była otwartość na głos mieszkańców. Fontanna ma być przyjazna, umożliwiając przysiadanie i odpoczynek – nie pomnikiem oderwanym od codzienności. Mówił o tym Janusz Sepioł, Główny Architekt Miasta Krakowa:
Odczuwałem społeczne oczekiwanie, że po latach, gdy zamiast fontanny na Rynku funkcjonuje konstrukcja wyjątkowo trudna do utrzymania w czystości ze względu na obecność gołębi, konieczna jest zmiana. I właśnie taka zmiana nadchodzi. Na Rynek wracają drzewa, a wraz z nimi pojawia się woda — w pięknej formie fontanny.
Kulisy konkursu odsłoniły ważne mechanizmy: pomysły oceniali muzealnicy, artyści z ASP i konserwator zabytków. Ostateczny werdykt zapadł jednomyślnie, choć wybór między czterema finałowymi pracami był, jak przyznał Sepioł, najtrudniejszy. Nie było potrzeby głosowania; konsensus pojawił się naturalnie – to, jak mówił, także odzwierciedlenie współczesnych mechanizmów społecznych i wagi słuchania różnych głosów.
Na szczególne uznanie zasługuje szacunek dla kontekstu miejsca. Rynek Główny (objęty ochroną UNESCO) wymaga dyskrecji, ale i odwagi. Jak zauważył prof. Jan Tutaj z Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych, fontanna „nie konkuruje z Sukiennicami, a tym bardziej z frontonem Kościoła Mariackiego”, pozwalając współczesności przeniknąć między warstwy historii.
Maksymalne wynagrodzenie dla projektanta: 500 000 zł
Postępowanie konkursowe: Zarząd Infrastruktury Wodnej w Krakowie, zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych. Anonimowość zgłoszeń była zapewniona.
To nie jest tylko miejski konkurs; to subtelny dialog z tożsamością Krakowa i mieszkańców. Zwycięski projekt ma szansę stać się symbolem spotkań, odpoczynku, oddechu i cichego zachwytu nad tym, co znów może połączyć ludzi w sercu miasta.



