Krakowska społeczność nie zawodzi. Mieszkańcy, uzbrojeni w pomysły i może szczyptę marzeń, zgłosili aż 821 projektów do 13. edycji Budżetu Obywatelskiego! Ale jak to w życiu bywa, nie wszystkie dotarły do kolejnego etapu. Sito formalno-merytoryczne okazało się być dość gęste.
Ile pomysłów dostało zielone światło?
Po dwóch rundach ostrej selekcji, czyli sprawdzaniu papierologii (formalne) oraz tego, czy pomysły nie łamią przypadkiem prawa czy logiki (merytoryczno-prawne) – 424 projekty awansowały do następnego etapu. W tym:
- 357 projektów dzielnicowych
- 67 projektów ogólnomiejskich
Czyli całkiem pokaźna liczba, a już na pewno nie powiedzielibyśmy, że wybredność była zbyt przesadzona.
Kto nie przeszedł?
Smutna wieść dla 201 projektodawców. Poglądy merytoryczne urzędników nie pokryły się z Waszą wizją Krakowa. 201 inicjatyw poległo na tym etapie. 157 projektów zatrzymało się już na progu – formalnie, a 39 połączono lub wycofano (być może dlatego, żeby nie robić tłoku w kolejce).
Masz projekt odrzucony? Nie wszystko stracone!
Jeżeli Twój wspaniały projekt poległ w ocenie merytoryczno-prawnej, masz prawo do protestu. Ale uwaga! Jeśli odpadłeś na etapie formalnym, urzędowa ściana jest nie do przebicia – taki los.
Jak się odwołać? Zaloguj się na swoje konto na budzet.krakow.pl, wybierz odpowiedni projekt i zareaguj szybciej niż Neapolitańczyk na sygnale espresso – bo czas masz tylko do 13 czerwca 2026!
Terminy protestów:
- Zgłaszanie protestów: do 13 czerwca 2026 r.
- Rozpatrywanie protestów: 22-26 czerwca 2026 r.
Publikacja listy projektów do głosowania: do 17 lipca 2026 r.
Wycofanie zgłoszonego projektu: do 28 sierpnia 2026 r.
O szczegółach spotkań protestacyjnych urząd poinformuje mailowo (czyli nie szukajcie kartek na słupach). Po tej burzliwej fazie, najpóźniej do 17 lipca 2026 poznamy listę tych, którzy będą walczyć o głosy mieszkańców. Bo przecież demokracja lokalna najlepiej smakuje w wersji na żywo!
I kto wie, może to Twój pomysł zmieni Kraków nie do poznania? Ale nawet jeśli nie, zawsze zostaje satysfakcja udziału i szczypta miejskiej adrenaliny. Trzymamy kciuki za wszystkie krakowskie wizje!



