Skip to main content

Miasto, które nigdy nie śpi, żyje nie tylko hejnałem i Smogiem, ale czasem także… kontrolami! Właśnie zakończyły się gruntowne kontrole doraźne w spółkach Kraków Nowa Huta Przyszłości SA oraz Krakowski Holding Komunalny SA. Prezydent Stanisław Kracik postanowił sprawdzić, czy szeroko komentowane umowy z firmą Mais Group to bardziej przemyślany ruch niż ostatnie eksperymenty Krakowa z infrastrukturą.

Pod lupę poszły: zasadność zawarcia umów, wybór wykonawcy, realizacja kontraktów oraz ich rozliczenie. Efekt? Kontrolerzy, jak wytrawni detektywi, nie znaleźli poważniejszych naruszeń (uff, kamień z urzędniczego serca!), a także żadnych wpadek prawnych w odniesieniu do ustawy Prawo zamówień publicznych, ustawy o finansach publicznych ani ustawy o rachunkowości.

Nie obyło się jednak bez uwag! Kwity postępowań przetargowych bywały, łagodnie mówiąc, nieidealnie prowadzone. Jakby ktoś nie wiedział, czym grozi nieczytelna dokumentacja: nie, nie pożar w archiwum, ale ryzyko awantury podczas kontroli.

Stanisław Kracik nie poprzestał na kontrolach – przekazał raporty radom nadzorczym i zobowiązał ich do stałej czujności przy podpisywaniu każdej kolejnej umowy doradczej, PR-owej czy wizerunkowej. Bo, jak wiadomo, dobre jest wrogiem lepszego, zwłaszcza na medialnym froncie.

Spokojnie, to jeszcze nie wszystko! Raporty kontrolne poleciały najpierw do zarządów spółek, które nie omieszkały zgłosić zastrzeżeń. Po analizie część została uznana – szykują się zmiany (tak, tu mała rewolucja papierkowa niczym w dziekanacie).

Kogo jeszcze dotknęła kontrola? Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie (ZIS) również znalazł się na liście pod lupą. Protokół już wylądował u kierownictwa, które ma czas na zgłaszanie uwag. Finał tych wniosków poznamy jeszcze w tym tygodniu.

Jak widać – w krakowskim magistracie czerwony długopis nie próżnuje, rady nadzorcze mają pełne ręce pracy, a my możemy spać spokojniej… przynajmniej do końca tego tygodnia.