Most Kotlarski niejednej osobie kojarzy się z płynną komunikacją na trasie między Dąbiem i Kazimierzem. W tym roku jednak zmieniło się tu niemal wszystko – i to etapami, by utrzymać miasto w ruchu, ale jednocześnie pozwolić ekipom robić swoje.
Pierwszy etap remontu rozpoczął się nocami od 22 do 28 czerwca. W tym czasie, podczas gdy miasto spało, ekipy budowały tzw. „przejazdówki” przez torowisko. To techniczne rozwiązanie pozwoliło przygotować się na kolejny krok. W nocy tramwaje nie kursowały, w dzień wszystko wracało do normy – można było odetchnąć, ale tylko do kolejnej zmiany.
Drugi etap, trwający od 29 czerwca do końca lipca, objął część mostu od strony Dąbia. Miłośnicy tramwajów mogą odetchnąć: pojazdy szynowe kursują normalnie. Inaczej mają jednak kierowcy. Teraz mają do dyspozycji po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Całość odbywa się jedną stroną mostu, właśnie dzięki przejazdówkom powstałym w pierwszym etapie.
- Tramwaje – kursują bez zmian
- Kierowcy – ruch po jednym pasie w każdym kierunku, jedną stroną mostu
- Linia nocna 605 nie obsługuje przystanku „Most Kotlarski” 01
- Nowy rozkład jazdy linii nocnej 605 – obowiązuje przez cały remont
Jeśli ktoś czekał na koniec utrudnień – cierpliwości, bo sierpień to trzeci etap robót. Wtedy ekipy przeniosą się na drugą część mostu, po stronie Kazimierza. Zarówno tramwaje, jak i samochody, będą korzystali z już wyremontowanej części (tej przy Dąbiu). Ruch będzie wyglądać tak samo – po jednym pasie, jedną stroną mostu, dla każdej z grup.
Choć remont niesie pewne utrudnienia, organizacja działań jest zaplanowana tak, by ograniczyć je do minimum. Mieszkańcy oraz użytkownicy Mostu Kotlarskiego – bądźcie czujni i na bieżąco sprawdzajcie rozkłady. Zmiana to przecież codzienność dużego miasta, a każda poprawa infrastruktury to inwestycja w nasz komfort na przyszłość.



