Skip to main content

Ponadczasowe konstrukcje czasem wracają do łask, przypominając o tym, co w historii komunikacji najcenniejsze – ludzkim wysiłku, dążeniu do nowoczesności i… codzienności wielu pokoleń krakowian. Tak jest z wagonem tramwajowym SN5, który właśnie dołącza do kolekcji krakowskiego MPK.

Początki na adaptowanych torach

Pierwsze powojenne wagony serii SN5 pojawiły się w Krakowie w 1949 roku. To pojazdy stworzone na bazie skopiowanych wagonów typu KSW – i to właśnie one przez wiele lat stały się filarem komunikacji nie tylko pod Wawelem, ale i w całym kraju. Ale sytuacja była daleka od ideału: ze względu na brak polskiej aparatury elektrycznej, pierwsze egzemplarze przybywały bez silników i nastawników. Trafiały więc na trasy jako wagony doczepne, prowadzone przez starsze tramwaje silnikowe.

Symbolicznym miejscem ich debiutu była linia nr 8, kursująca do Borku Fałęckiego. Stąd ludowa nazwa – „ósemki”. Jednak według oficjalnej nomenklatury Miejskiej Kolei Elektrycznej (dziś MPK) przyjęto oznaczenie SN5, a na przełomie lat 40. i 50. – krajową nazwę typ N.

Innowacje i przełomy

Zbliżające się otwarcie linii do Nowej Huty pchnęło prace naprzód: mechanicy i elektrycy krakowskich tramwajów zaczęli montować zagraniczne, a później także polskie silniki i aparaturę. Z czasem więc doczepne zestawy ustępowały miejsca samodzielnym jednostkom, coraz lepiej radzącym sobie na miejskich trasach.

Wyjątkowość wagonu numer 99

Dziś odrestaurowany przez MPK wagon nr 99 budzi spore zainteresowanie. To pierwszy z dziesięciu wagonów silnikowych, które trafiły do Krakowa z Chorzowskiej Wytwórni Konstrukcji Stalowych – późniejszego słynnego Konstalu. Wyróżniały je charakterystyczne okna uchylne w przedziale pasażerskim oraz duża czołowa szyba z wycieraczką umieszczoną nietypowo – w dolnej części.

Warto też pamiętać o jeszcze jednym szczególe: choć dziś klasyczne tramwaje kojarzą się jednoznacznie z niebieską barwą, to pierwsze pojazdy tego typu musiały być czerwone – taki kolor narzucały wówczas przepisy.

Nostalgia i powrót na tory

Odrestaurowany wóz doskonale uzupełni kolekcję już posiadanego przez MPK wagonu doczepnego ND nr 502. Przypomni to tradycyjny skład, który przez lata kursował do Nowej Huty, będąc dla wielu mieszkańców symbolem codzienności i przełomów w miejskim transporcie.

Na powrót takiego duetu trzeba jednak jeszcze zaczekać – przyczepa ND 502 tymczasowo przebywa we Wrocławiu.

Choć historia tramwaju SN5 to opowieść o technicznych ograniczeniach, pasji konstruktorów i zmieniających się czasach, pozostaje ona także osobistą – jest zapisem pamięci miasta, jego mieszkańców i ich podróży na czerwonych szynach, jeszcze zanim stały się niebieskie.