Kraków szykuje się na wielkie otwarcie, które nie tylko zmieni pejzaż kulturalny miasta, ale też zdefiniuje, jak wyglądać może miejsce dla artystów i publiczności w XXI wieku. Centrum Muzyki to inwestycja od lat wyczekiwana przez krakowskie środowisko muzyczne i właśnie wkracza w decydującą fazę.
Finish line coraz bliżej
Obiekt jest obecnie w zaawansowanej fazie prac wykończeniowych – to już nie budowlana surowizna, ale konkret: kładzione są posadzki, okładziny ścian i sufitów, ekipa montuje drzwi oraz przeszklenia, a wnętrza wreszcie zaczynają przypominać miejsce, do którego chętnie wejdziesz na koncert lub spotkanie artystyczne. Najwięcej zmian widać oczywiście w salach koncertowych, ponieważ to one wyznaczają kierunek całemu projektowi.
W przestrzeni, która za chwilę stanie się siedzibą Capelli Cracoviensis, pojawiła się już drewniana podłoga. Z kolei w głównej Sali Koncertowej trwa montaż specjalistycznych elementów wykończeniowych, mających zapewnić akustykę klasy premium. To poziom, o jakim inne polskie miasta mogą na razie pomarzyć.
Wyjście poza mury
Nie samym wnętrzem jednak żyje inwestor. Równolegle ekipy budowlane przygotowują przestrzeń wokół obiektu – powstają dojazdy, parkingi i tereny zielone. Wszystko po to, by wokół Centrum tętniło nie tylko życie koncertowe, ale i codzienne – miejsce dla spacerów, rowerów i chilloutu przy muzyce.
Garść konkretów:
- Zakończenie prac budowlanych: koniec 2026 roku
- Otwarcie dla publiczności: kwiecień 2027 roku
Co nas czeka po otwarciu?
Centrum Muzyki będzie siedzibą miejskich orkiestr, ale nie zamyka drzwi dla innych form muzycznej aktywności. Planowane są tu festiwale, koncerty, projekty edukacyjne, wydarzenia z pogranicza różnych gatunków – od klasyki, przez jazz, po muzykę filmową czy ambitne projekty interdyscyplinarne.
Nowy kompleks aspiruje do roli muzycznej wizytówki Krakowa – takiej, która działa nie tylko dla profesjonalistów, ale też dla wszystkich mieszkańców. Zdecydowanie jest na co czekać.



