Zakrzówek: miejsce, gdzie przyroda potrafi zaskoczyć, a trawa… nie zawsze rośnie tam, gdzie chce! Tym razem na ratunek krzaczastym uciekinierom i zarastającym murawom ruszyły nie kosiarki, a – uwaga – owce! Te sympatyczne zwierzaki nie tylko robią furorę wśród spacerowiczów, ale okazują się mega bohaterami ekosystemu.
Owca bohaterem codzienności
Od jakiegoś czasu na Zakrzówku i w rejonie Fortu Bodzów wypas ekstensywny prowadzony przez Fundację Przystań zamienia zwykłe pola w zieloną oazę życia. Owce wcielają się w rolę „naturalnych kosiarek”, zjadając nadmiar roślinności, tam gdzie krajobraz zaczynał przypominać dżunglę. Efekt? Zachowanie muraw kserotermicznych, wsparcie dla wielu rodzajów roślin i zwierząt oraz przywrócenie otwartych przestrzeni, które są unikatowe na skalę Krakowa.
A to wszystko nie za sprawą technologii, ale sprytnej ekologii. Zamiast hałaśliwego sprzętu i nizaliczonych litrów benzyny – puchate stada robią, co do nich należy. Natura mówi: dziękuję!
Warsztaty z owczym twistem
Jeśli chcesz dowiedzieć się, czemu owce nie są „tylko do cięcia”, cykl bezpłatnych warsztatów Fundacji Przystań ma dla Ciebie sporo niespodzianek:
- Zajęcie pierwsze przeniesie uczestników przez historię, kulturę i… zaskakujące ciekawostki z życia owiec. Będą tematy o biologii, etyce kontaktu z owcami, a także roli tych zwierząt w permakulturze i gospodarce obiegu zamkniętego.
- Drugi blok wyjaśni, dlaczego owce śmiało mogą pretendować do tytułu „strażników bioróżnorodności”. Poznasz nie tylko ekologiczną siłę wypasu, ale i wpływ na glebę oraz inne organizmy.
Uwaga: Dzieci mile widziane, ale wyłącznie pod czujnym okiem dorosłych. Fani samodzielnych wycieczek w wieku do lat 18 – przykro nam, dziś nie.
Wstęp: Bezpłatny.
Zapisy: Obowiązują wcześniejsze zgłoszenia – liczba miejsc ograniczona!
Tak więc jeśli szukasz pretekstu, by poleniuchować na polanie, albo chcesz wreszcie dowiedzieć się, po co nam owce w środku miasta – nie zwlekaj, rezerwuj miejsce na warsztatach. Kto wie, może owce rozkręcą imprezę lepszą niż niejeden piknik nad Bagrami?
