Wieczór spod znaku francuskiej chanson w samym sercu Krakowa? To właśnie szykują Alicja Zajączkowska i Dominique w ramach projektu AD-oré, który aktualnie przemierza Polskę z nastrojowym programem „O miłości, po francusku – Najpiękniejsze piosenki o uczuciach”. Nie będzie to jednak zwykły set coverów – na scenie Piwnicy pod Baranami rozbrzmią kameralne aranżacje klasycznych melodii, a główną rolę zagrają harfa i gitara, czyli duet – nie bójmy się tego słowa – dość nietuzinkowy nawet na francuskiej prowincji.
Alicja Zajączkowska – jeśli to nazwisko brzmi znajomo, to właściwie się nie dziwię. Harfistka z europejskim (i nie tylko) doświadczeniem scenicznym, znana choćby z orkiestry André Rieu, teraz coraz częściej stawia na bardziej osobiste, kameralne projekty. Jej gra zawsze brzmi tak, jakby harfa była naturalnym przedłużeniem emocji – doskonała baza pod piosenki o miłosnych wzlotach i upadkach.
Towarzyszy jej Dominique – belgijski gitarzysta, wokalista, kompozytor i aranżer. Wykształcony w Królewskim Konserwatorium w Brukseli, czerpie z kilku muzycznych światów jednocześnie. Tradycja francuskiej chanson? Oczywiście, ale nie brak tu naleciałości jazzu i muzyki rozrywkowej. Warto wspomnieć, że na poprzednich koncertach w Polsce Dominique sięgał także po repertuar w języku polskim – szacun za elastyczność i odwagę!
Koncert poświęcony jest różnym obliczom miłości: od namiętności, przez czułość, aż po tęsknotę i utratę – słowem, cały katalog uczuć, które francuska piosenka opanowała do perfekcji. Ten muzyczny dialog na scenie, złożony z unikalnych aranżacji i emocji artystów, może wywołać ciarki nawet u największych sceptyków.
- Miejsce: Piwnica pod Baranami
- Artyści: Alicja Zajączkowska (harfa), Dominique (gitara, wokal)
- Program: „O miłości, po francusku – Najpiękniejsze piosenki o uczuciach”
- Data: 26 sierpnia 2026 r., o godz. 19.00
- Trasa: Kilka miast w Polsce
Można powiedzieć, że projekt AD-oré to idealne spotkanie muzycznej klasy i nieoczywistości – coś dla tych, którzy szukają oddechu od mainstreamu, ale nie chcą rezygnować z emocji. Krakowska Piwnica pod Baranami kolejny raz pokazuje, że warto tu zaglądać na muzyczne degustacje, nawet jeśli francuska chanson dotąd wydawała się domeną tylko wąskiego grona koneserów.
