Niewykluczone, że historia lubianego przez krakowian antykwariatu „Kamiński” dostanie właśnie nowy rozdział i to dosłownie po drugiej stronie ulicy!
Tak, ten sam antykwariat, który przez lata czarował starodrukami zza szyb przy ulicy św. Jana 3, ostatnio zadrżał nad swoją przyszłością. I już mieliśmy się pakować w sentymenty, szykować chusteczki, bo lokal, wynajmowany od prywatnego właściciela, miał zniknąć z mapy Plant. Ale nie tak szybko!
Miasto wkracza do gry (nie na białym koniu, ale skutecznie)
Zarząd Budynków Komunalnych od kilku miesięcy żonglował ofertami wolnych lokali miejskich w centrum, próbując wyswatać antykwariat z nowym adresem. Problem? Nic nie grało. Ani metraż, ani klimat, a z antykwariatami wiadomo, że dusza miejsca to podstawa.
I nagle, jak w krakowskiej legendzie o szczęśliwym trafie, zwolnił się lokal wprost po drugiej stronie ulicy. Chodzi o numer 2 przy ulicy św. Jana, raptem kilka kroków od dotychczasowej siedziby książkowej oazy.
Nie każdemu książka w rękę. Lokal tylko na antykwariat
Nowe lokum nie pójdzie pod kawiarenkę ani kolejny butik z modą na planty. Miasto obwieściło aukcję celową: wygrywa ten, kto zadeklaruje prowadzenie właśnie antykwariatu. Dodatkowo, bo Kraków jednak kocha swoje tradycje, przewidziane są preferencyjne warunki czynszowe. Dla książek, historii i pasjonatów – ulga na serce i na portfel.
Przełom lipca i sierpnia 2026 roku
Lokalizacja: ul. św. Jana 2
Jak zauważa dyrektor ZBK, Marcin Paradyż:
Mamy nadzieję, że przygotowana oferta spotka się z zainteresowaniem, w tym także właściciela antykwariatu „Kamiński”.
No i można tu tylko przyklasnąć, bo wiadomo, antykwariat to nie byle sklepik. To miejsce spotkań tych, którym zapach starego papieru przywołuje uśmiech i wspomnienia. Czy „Kamiński” zostanie na Plantach? Odpowiedź już wkrótce, a krakowskie mole książkowe będą na pewno trzymać kciuki. Szykujcie się na emocje pod koniec lipca!



