Zagrożenia powodzią w Krakowie nie traktujemy już wyłącznie jako historii z podręcznika – stają się one namacalne, szczególnie gdy miasto organizuje praktyczne manewry przeciwpowodziowe. Takie ćwiczenia, w których biorą udział Zarząd Infrastruktury Wodnej, Państwowa Straż Pożarna oraz Policja, pozwalają lepiej zrozumieć wartość wzajemnego zaufania i precyzyjnej koordynacji w obliczu ryzyka.
Środa, 10 czerwca, zapisała się w kalendarzu bezpieczeństwa miasta jako dzień wyjątkowy: w manewrach wzięła udział również krakowska rodzina, która wylicytowała taką możliwość podczas aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Możliwość bezpośredniej obserwacji działań służb okazała się dla mieszkańców nie tylko ciekawą przygodą, ale i lekcją – jak wygląda praca ludzi, którzy w krytycznym momencie stoją na straży naszego bezpieczeństwa.
Zapory, szandory i 855 metrów zabezpieczenia
Podczas ćwiczeń zespoły musiały w krótkim czasie podwyższyć wały Wisły i zamknąć grodzicami newralgiczne bramy, między innymi od strony ul. Kościuszki. W ciągu kilku godzin udało się zasymulować skuteczne zabezpieczenie miasta przed wielką wodą – w akcji brało udział 30 pracowników ZIW, którzy ćwiczyli montaż mobilnego systemu przeciwpowodziowego z tzw. szandor.
- Konstrukcja w zakolu Wisły podniosła poziom ochrony bulwarów o 120 cm.
- Całkowita długość systemu zapór to aż 855 metrów.
- Wszystkie wejścia na bulwary od ul. Kościuszki mogą być zamykane w razie potrzeby.
Duńska metoda, czyli lekcja z prostoty
Jednym z najbardziej klasycznych sposobów ochrony są worki z piaskiem. Wspólnie ze strażakami, ćwiczono układanie ich metodą duńską. To sposób, który w nagłej sytuacji mogą wykorzystać sami mieszkańcy. Polega on na naprzemiennym układaniu częściowo wypełnionych worków tak, by szczelnie przylegały i dawały stabilność konstrukcji. Działa to od lat, a dobrze ułożony wał z worków może uchronić dom przed zalaniem, nawet gdy sytuacja wydaje się krytyczna.
Pontonem i radiowozem. Rola wodnej policji
Trening zakończył się wspólnym patrolem policji wodnej. W Krakowie ich rola w czasie zagrożenia jest nie do przecenienia: monitorują stan wałów, prowadzą akcje ratunkowe, organizują ewakuacje i pilnują, by w chwili kryzysu do trudnych sytuacji nie doszły jeszcze straty z powodu kradzieży.
Patrząc na te działania, warto pamiętać, że bezpieczeństwo przeciwpowodziowe to nie tylko technologia – to także zespół ludzi, którzy wiedzą, jak współdziałać pod presją czasu. Wiedza o powodzi, kiedy spoglądamy z bulwarów na szeroką Wisłę, nabiera bardzo osobistego znaczenia.



