Kraków od lat dąży do usprawnienia komunikacji tramwajowej w newralgicznych punktach miasta. Historia projektu nowej linii tramwajowej między Bronowicami a Bagatelą sięga jeszcze 2014 roku, kiedy to powstało pierwsze studium wykonalności. Od tego czasu temat powracał kilkakrotnie, lecz nie bez przeszkód i zwrotów akcji.
Jak zmieniały się plany linii?
W 2021 roku opracowano koncepcję z czterema wariantami przebiegu, obejmującą m.in. propozycje poprowadzenia torowiska pod terenem kolejowym lub budowę tunelu. Niestety, miasto musiało zerwać umowę z wykonawcą. Powrócono do tematu w 2025 roku, tym razem z czterema nowymi wstępnymi wariantami:
- Wariant I – przebieg przez ul. Piastowską i ul. Głowackiego
- Wariant II – ul. Reymana i al. Kijowska
- Wariant III – ul. Piastowska i al. Kijowska, z wykorzystaniem ul. Królewskiej
- Wariant IV – ul. Armii Krajowej
W toku uzgodnień odrzucono wariant II i IV. Na obecnym etapie tylko koncepcje I i III pozostały w grze.
Co dalej?
Zarząd Inwestycji Miejskich przewidział w Wieloletniej Prognozie Finansowej 3,5 mln zł na lata 2027-2028 na ponowne opracowanie wybranej koncepcji i uzyskanie niezbędnych decyzji środowiskowych. Opracowanie samej koncepcji potrwa 10-12 miesięcy (ogłoszenie przetargu zaplanowano po wakacjach), natomiast raport środowiskowy wymaga około półtora do dwóch lat.
Połączenie z istniejącą linią tramwajową przy ulicy Doktora Twardego, a także z przyszłą pętlą Azory, znacząco zwiększy elastyczność całej sieci tramwajowej. Linia ma również zapewnić wygodny dojazd do planowanej stacji metra Muzeum Narodowe.
Nastroje i obawy mieszkańców
Planom tym bacznie przyglądają się okoliczni mieszkańcy. Na ostatnim posiedzeniu komisji zgłoszono liczne głosy, w których pojawiały się obawy dotyczące przede wszystkim hałasu komunikacyjnego. Lokalna społeczność podkreślała, że nawet najnowocześniejsze rozwiązania nie wyeliminują dodatkowych dźwięków i wibracji.
Tramwaj w tym miejscu, nawet jeśli linia będzie projektowana nowocześnie, będzie generował dodatkowy hałas, łoskot i wibracje.
Radna Agnieszka Łętocha zgłosiła postulat przeprowadzenia profesjonalnych pomiarów hałasu oraz opracowania wizualizacji, które pokazałyby, jak odpowiednio poprowadzona zieleń mogłaby chronić przed hałasem.
Sceptyczny wobec inwestycji był również radny Grzegorz Stawowy, który podważał sens budowy odcinka do Cichego Kącika bez realizacji kosztownego tunelu. Zaznaczył, że projekt ten prawdopodobnie napotka protesty mieszkańców. Pojawiła się propozycja zorganizowania jeszcze w czerwcu spotkania w jednej z lokalnych szkół, aby umożliwić dalej idącą dyskusję.
Co poza tramwajem?
Komisja Infrastruktury zajmowała się też innymi lokalnymi tematami. Pozytywnie zaopiniowała dwa projekty uchwał dotyczące uznania ulic Bp. Piotra Tomickiego oraz drogi łączącej ulicę Na Polach z ulicą Stawową za drogi publiczne kategorii gminnej oraz ustalenia ich przebiegu.
Długofalowe inwestycje tramwajowe w Krakowie wywołują żywą debatę. To nie tylko wyzwanie inżynieryjne, ale też społeczne. Ostateczny kształt nowych tras, podobnie jak komfort życia mieszkańców, zależeć będzie nie tylko od projektantów, ale i od otwartości na dialog.



