Skip to main content

Start: 8 lipca, godzina 18.00, Pawilon Wyspiańskiego. Podpowiadamy wprost: warto rezerwować czas i miejsce na mapie miasta, bo tego wieczoru Kraków zyska kolejny niestandardowy punkt styku z nową sztuką i z własnym odbiciem w tej sztuce.

Obrazy, tkaniny i trochę błysku

Celine Levitan, czyli Celina Kędziera, nie pyta o granice między malarstwem a tkaniną – po prostu je przesuwa. Jej prace to obrazy utkane z haftów, cekinów, sztucznych pereł i syntetycznych kamieni. Dla Levitan materiał przestaje być narzędziem użyteczności, a staje się równym partnerem do gry malarskiej: buduje wielowarstwowe, mocno nasycone kolorem i światłem kompozycje, które aż kipią znaczeniami.

To wszystko w rytmie intuicji bez wstępnych szkiców, bez sztywnych planów. Narracje wyłaniają się w trakcie szycia niczym kameleony: pojawiają się węże, koguty, perły, kobiece sylwetki i oczy. To osobista ikonografia, jak kod czy alfabet doświadczeń, przemian i emocji artystki.

Pod powierzchnią brokat. Monidło i kobiecość

Na wystawie nie mogło zabraknąć interakcji. Dwustronne monidło „Kobieca układanka / Lalka do ubierania”, zainspirowane papierowymi lalkami i dawną tradycją portretów retuszowanych, daje publiczności konkretne zadanie: wejść dosłownie i symbolicznie w obraz. Przemyśleć, jak bardzo to, co „widziane” i „pokazywane”, jest kwestią wyboru pomiędzy oczekiwaniami, cielesnością i własnym doświadczeniem.

Błyszczące materiały Levitan to nie dekoracyjny blichtr ani imitacja luksusu – to narzędzie, które rozbraja wyobrażenia o pięknie, kobiecości i tożsamości, wywraca do góry nogami pojęcie zjawisk „na pokaz” oraz pokazuje, że transformacja, nawet przez ból i napięcie, może być nie tylko możliwa, ale wręcz konieczna.

Wystawa „Język pereł”:
Pawilon Wyspiańskiego
Otwarta codziennie, w godz. 9.00–19.00
Wernisaż: 8 lipca, godz. 18.00

Sztuka nie tylko dla wtajemniczonych

Projekt realizowany przez Bunkier Sztuki to więcej niż kolejna wystawa. To konsekwentne przenoszenie współczesnej sztuki poza klasyczne mury galerii. Chodzi o realną obecność w codzienności miasta i o dyskusję (chwilami bardzo osobistą) ze wszystkimi, którzy się na nią odważą. Jeśli zastanawiałeś się, ‘co w mieście piszczy’ – ta ekspozycja to dobry punkt wyjścia na sezon letni.