Kto w Krakowie nie zna nazwiska Andrzeja Wajdy? To nie tylko legenda polskiego kina, ale i twórca, który zdefiniował narracje wokół polskości, przemian i emocji. Teraz, dokładnie sto lat po jego urodzinach, szykuje się wydarzenie, które trudno przegapić, jeśli sztuka filmowa jest ci choć trochę bliska.
Filmowy maraton pod znakiem Wajdy
Na trzy wieczory, od 30 czerwca do 2 lipca, program retrospektywny oddaje głos samemu mistrzowi i tym, którzy przez jego kino poczuli, czym jest praca z obrazem i emocją. Każdy pokaz – wejście darmowe. Jeśli czujesz niedosyt wartościowych seansów bez popcornowej sztampy, to ten cykl jest jak dobrze zdywersyfikowany portfel inwestycyjny: zero ślepej uliczki, tylko czysta jakość.
- Czwartek, 2 lipca, godz. 18:00: „Wajda – lekcja kina” (dokument Andrzeja Wolskiego), 2016, 97 minut
„Tatarak” to spotkanie z pamięcią osobistą i zbiorową, „Powidoki” — z nieoczywistą siłą jednostki wobec systemu, a dokument „Wajda – lekcja kina” to trochę backstage, trochę masterclass – idealne, by zajrzeć za kulisy procesu twórczego geniusza.
Jeśli lubisz oglądać filmy na dużym ekranie z innymi, którzy czują to samo, ten mikro-festiwal na stulecie urodzin Wajdy może przemienić lipcowy wieczór we wspomnienie na lata. No i najlepsze: zero biletów, zero wymówek, tylko dobry film.



